Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


Spisuję tu wszystko co przyjdzie mi na myśl ad futuram rei memoriam.
Fajny blog, zajrzyj na...
- Spam to rzecz, na którą reaguję alergicznie. I nie wyznaję zasady "komcia za komcię".

(szablon przystosowany do Mozilli)


Zdjęcia w galeriach.


Śledzik, miodkowszczyzna i Narzekania Klasowiczów.

piątek, 18 września 2009 16:52
   Niech ktoś mi wytłumaczy, jak to jest. W telewizji korek jest zawsze "gigantyczny", a chwile "magiczne". Kiedy n - ty raz to słyszę, krew mnie nagła zalewa. Aż ma się ochotę spędzić magiczne chwile w gigantycznym korku, byle tego nie słuchać. Korek może być jeszcze wielki, ogromny, olbrzymi, po prostu duży. A chwile mogą być wspaniałe, szczęśliwe, wyjątkowe, niepowtarzalne itd. itp. Przy bogactwie naszego języka, czemu zawsze powtarza się to samo, hę?
   Tak samo, jak irytuje mnie mówienie "rok dwutysięczny ósmy" oraz "czwarty lipiec". Kurczę, albo rok dwutysięczny, albo ósmy. No niechże się raz zdecydują. A może dwa tysiące ósmy jednak? A lipiec jest tylko jeden. No chyba, że to "czwarty lipiec w moim życiu".  No, ale czterolatki chyba nie snują takich rozważań...
   Na dobitkę, do moich rozważań dochodzi sprawa 'Śledzika' na NK. Strasznie żałosne jest obserwowanie, jak ludzie wklejają tam całe długie wywody, jaki to szajs. I że jeśli wkleisz to na swojego - NK usunie Śledzika z Twojego profilu. zastanawiam się, czy ludzie naprawdę w to wierzą, czy po prostu nie mają co robić? No tak, a na Twoim koncie pojawi się 300 Eurogąbek. Tak, a za wiadomość wysłaną na GG Onet i WP.pl  przekażą 30 centów na... Proponuję jakieś testy psychologiczne przed założeniem Neostrady. Tak, dziś pastwię się nad zjawiskami na NK. Kolejnym przezabawnym są akcje protestacyjne w stylu "nie róbcie z NK drugiej fotki.pl!". A zazwyczaj te protesty i narzekania słychać od osób stosujących sympatyczną wymianę "dysia za dysię" i majacych 500 albumów po 500 zdjęć każdy. I 1000+ znajomych, z czego ponad połowa to konta fikcyjne. Fajne są też akcje protestacyjne przeciw akcjom protestacyjnym. W każdym razie - w tym sezonie
passé jest nie narzekać na cokolwiek z Naszej - Klasy. Zapamiętajcie to, Młodzi Czytelnicy i - Bądźcie na topie!

Żegna się ciepło - Batysfera, co ją grypka poniewiera.

komentarze (4) | dodaj komentarz

Kolczykowy weekend

sobota, 12 września 2009 13:38
   No dobra, załamka już przeszła. Ciężko jest się przestawić na nowy sposób egzystowania (chwilowy), ale już nie narzekam :D. Za to intensywnie uczę się robić biżuterię. Bardzo fajne zajęcie, uspokajające jak niewiemco (chociaż w zasadzie - widział ktoś kiedyś jakieś niewiemco, albo chociaż niewiemczątko?), a i efekty są niebywale przyjemnymi dla oka. Zaczęłam od żyłki i koralików, teraz zrobiłam trochę bardziej "profesjonalne" zakupy i ruszyłam z kopyta. Pierwsze spojrzenie w temat było straszne - bigle, szpilki, loopiki, szkło weneckie, lampwork - co to wszystko do cholery jest i z czym to się je? Na szczęście jest multum stron wyjaśniających te zawiłe kwestie.  :P Oczywiście artysytka ze mnie żadna, bo raz, że dopiero się uczę, dwa, że no - artystka ze mnie żadna :P. Ale to lubię. Komuś kolczyki w atrakcyjnej cenie? :D
   Poza tym, zastanawiam się, czy przy obecnym stanie zdrowia jechać do Wawy na ten Zlot Szarych Szeregów. Bo i bym chciała i się boję. Niby tam nie będę musiała chodzić nigdzie... Hmm, sprawa jest do poważnego przemyślenia, bo sentymenta rozliczne ciągną mnie do naszej stolicy.
  W każdym razie - fajnie jest. Chcę do filharmonii. Ale i tak jest fajnie :P
Idę zrobić kolczyki.

Mały dopisek:
  Sąsiedzi mają kotki. Nie są już pierwszej młodości, ale małe jeszcze. Patrzyłam sobie dziś przez okienko, jak mi jeden z nich hasa po podwórku, a on gdy tylko mnie zobaczył powiedział "MIAU" i próbował z daszku nad garażem wspiąć się do mnie, do okna. Kocham koty :)

komentarze (3) | dodaj komentarz

Były sobie wakacje...

poniedziałek, 31 sierpnia 2009 19:55
  No i mamy żałobę po wakacjach. Jutro wstanę rano, wdzieję na siebie czarną elegancką spódniczkę, białą elegancką bluzeczkę, czarne eleganckie (a jakże!) buciki i może coś tam dekoracyjnie, wezmę moją trzecią nogę i pokuśtykam na ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO. Nie jest to perspektywa szczególnie kusząca, aczkolwiek nieunikniona. No cóż, tak bywa w życiu. Nadal jestem roztrzęsiona (bo wybaczyć nie jest tak trudno, jak zapomnieć), dziś dodatkowo opowiedział jak wygląda to, co mają mi zrobić w szpitalu. I naprawdę, staram się nie myśleć, o tej krwi, zastrzykach w brzuch i innym grzebaniu w nodze. Błe. Poza tym pierwszy raz poznałam jak to jest, kiedy innym się zagradza drogę i generalnie przeszkadza. Błe2.
  Byłam dzisiaj w mieście. W jednym ze sklepów usłyszałam wydobywający się z radiowego głośnika głos Pani, która śpiewała, ze "stop falling", momentalnie przypomniała mi się piosenka, gdzie grupka Panów, bodajże, głosi wszem i wobec, że "keep falling". I stwierdziłam, że albo mają jakis jawny konflikt interesów, albo totalnie się nie zgrali. Owszem, sensu te rozmyślania nie zawierają, ale tak mnie właśnie naszło. Ot, taka pseudofilozofia bez ważniejszych konsekwencji niż nieznaczne podgrzanie szarych komórek.
  Jestem właśnie w trakcie robienia dużej gry po Warszawie, w której mają wziąć udział harcerze z całej Polski. Nie robiłam jeszcze nigdy nic tak dużego, ale lubię wyzwania. Szkoda tylko, że człowiek nie obfituje w pomysły na zawołanie. No nic, w bólach, ale się rodzi. Przynajmniej mam satysfakcję.
  Ot i tym sposobem kończy się kolejny wpis mówiący o wszystkim i o niczym. Zastanawiam się, jak mogłaby postrzegać mnie osoba znająca mnie tylko i wyłącznie z tego bloga. Cóż, prawdopodobnie nigdy się nie dowiem, ale to całkiem ciekawe zagadnienie. Dobranoc, albo i nie ;)

komentarze (3) | dodaj komentarz

Rok.

piątek, 28 sierpnia 2009 22:17
Tak, jest mnóstwo fajnych rzeczy do opisania. Dziś wróciłam z małych wczasów. Dwa artykuły czekają, gra po Warszawie czeka. No.
A ja się żalę. Oczywiście, kolano. Dopchałam się jakoś na chama do ortopedy, ten wypisał mi skierowanie na oddział do szpitala... Wszystko pięknie, wykuśtykałam stamtąd i na drugi dzień Mama pojechała do tego nieszczęsnego szpitala mnie rejestrować (Mama, ja nie bardzo chodzę i źle się czułam dodatkowo). I co? Otóż, z okazji, że jeszcze zaliczam się poczet dziecięcy, zostanę potraktowana lżej. Czyli odezwą się... W ciągu roku. Gdybym była pełnoletnie - byłyby to trzy lata. Mówiąc krótko - mam z głowy rok Połowinek i osiemnastek wszystkich znajomych. W poniedziałek idę kupić kule, bo nie wyrabiam już nawet z wchodzeniem na schody. Mam ochotę gdzieś wyjść i nabluzgać w eter. Nic więcej nie mogę. Czeka mnie uroczy rok siedzenia w domu. Pięknie. Nic więcej nie mam do dodania, bo się znów poryczę, jak głupia. Można odwiedzać.

komentarze (1) | dodaj komentarz

Uturnalenie

wtorek, 25 sierpnia 2009 14:53
W przerwie między Jeziorakim na siedząco, a nicnierobieniem z Bambi na działce - piosenka. Uwielbiam ją! :)
Grzegorz Turnau - "Naprawdę nie dzieje się nic".

Grzegorz Turnau - Naprawdę nie dzieje się nic

komentarze (1) | dodaj komentarz

Lecz nie jest źle, mogło być gorzej...

niedziela, 21 marca 2010

Miłych gości było: 19416

Witaj!

Skromny zbiór wycinków z, jeszcze niedługiego, żywota i ewentualnych przemyśleń. Mój własny kącik, moje wspomnienia, nadzieje, czasami wierszydło, czasami ulubiony utworek. Czasem pogoda, a czasami - ...

więcej...

Skromny zbiór wycinków z, jeszcze niedługiego, żywota i ewentualnych przemyśleń. Mój własny kącik, moje wspomnienia, nadzieje, czasami wierszydło, czasami ulubiony utworek. Czasem pogoda, a czasami - słota. Po prostu.

schowaj...

Tak myślę

Tu i tam, i tam, i tam, i tu
Tam i tu, i tu, i tu, i tam
Tam i jeszcze tam, i jeszcze tu
Tu i jeszcze tu, i jeszcze tam
Tu i jeszcze tam
Tam i jeszcze tu
Tu i jeszcze,jeszcze,jeszcze tam

Cudu wszechświata nocny ład
Niewysłowiony bukiet gwiazd
Każda z gwiazd samotna
Każda z gwiazd samotna
Wszystkie razem zaś:
Wiszący ogród, promienny park!

Każdy z nas samotny
Każdy z nas samotny
Czemuż, czemuż więc
- my, gwiezdne dzieci -
W gwiazdozbiór piękny, przepiękny wręcz
Nie skupimy serc?
(E. Stachura)"Tak"

Mili Goście

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 11.10.2008 19:48:57
  • autor: orszulek
  • treść: miło mi się wpisać...

Czy wart?






zobacz wyniki

Ustatystycznienie

Wpisy
  • liczba: 136
  • komentarze: 311
Galerie
  • liczba zdjęć: 47
  • komentarze: 47
Ab urbe condita: 962 dni

Szukajcie, a znajdziecie

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj: